Karpaty Rumuńskie

FORUM Najnowsze Tematy
 Co w maju 2012 - plany
 Rumunia z dziećmi 2012
 Wielkanoc w Rumunii, czyli plany na kwiecień 2012
 Dziegieć czy węgiel drzewny
 13 przygoda z Rumunią, czyli relacja z październikowego wyja

RUMUNIA PLANY 2010

RUMUNIA maj 2010 - PLANY
RUMUNIA czerwiec 2010 - PLANY

RUMUNIA wrzesień 2009

Dzień pierwszy
Dzień drugi
Dzień trzeci
Dzień czwarty
Dzień piąty
Dzień szósty
Dzień siódmy

Plany

RUMUNIA/BUŁGARIA sierpień 2009

Dzień pierwszy
Dzień drugi
Dzień trzeci
Dzień czwarty
Dzień piąty
Dzień szósty
Dzień siódmy
Dzień ósmy
Dzień dziewiąty
Dzień dziesiąty
Dzień jedenasty
Dzień dwunasty
Dzień trzynasty
Dzień czternasty

Takie były plany

RUMUNIA maj 2009

Dzień pierwszy
Dzień drugi
Dzień trzeci
Dzień czwarty
Dzień piąty
Dzień szósty
Dzień siódmy
Dzień ósmy
Dzień dziewiąty
Dzień dziesiąty
Dzień jedenasty
Dzień dwunasty
Dzień trzynasty
Dzień czternasty
Dzień piętnasty
Dzień szesnasty


Takie były plany


Nasze serwisy

Karpacki Portal Internetowy
Bieszczadzki Portal Internetowy
20.08.2009 - DZIEŃ 13 - Żelazne Wrota Dunaju

Wschód słońca, śniadanko i ruszamy dalej. Żelazne Wrota Dunaju i jego przełom przez Karpaty robi wrażenie. Niestety droga wzdłuż Dunaju jest w remoncie i ruch odbywa się wahadłowo, co powoduje, że nie bardzo jest się gdzie zatrzymać na zdjęcia. Mimo to udaje nam się zrobić kilka fotek, tam gdzie dało się zatrzymać lub przez szyberdach w czasie jazdy. W Orsovie kierujemy się już na północ w stronę domu. Na całej trasie roboty drogowe i ruch wahadłowy - masakra. Ostatnie widoki na południowe Karpaty i krajobraz coraz bardziej się wypłaszcza. Przed Timisoarą gps wyprowadza nas na obwodnicę, której nie ma, po łąkach i lasach bez dróg w końcu dopadamy trasy do Lipovej, gdzie w górach Zarandului planujemy ostatni biwak w Rumunii. Znowu na nosa udaje nam się znaleźć świetne miejsce na nocleg. Niewysokie wzgórze z pięknymi widokami i dosyć ciekawym zachodem słońca, ostatnia kiełbaska rumuńska smakuje wyśmienicie z ukraińskim keczupem. Pora spać, jutro zamierzamy już nocować w Bieszczadach a kilometrów przed nami od cholery.